Dostępnik o COGA
Cyfrowa dostępność kojarzy Ci się z kodem HTML, WAI-ARIA i podobnymi technologiami, więc często spada ona na barki informatyków. Dostępność to coś o wiele więcej i dlatego dziś opowiem Ci o COGA.
Jednak na początek zacznę od życzeń noworocznych. Dziękuję że czytasz Dostępnik, bo dzięki temu czuję, że nie piszę bez sensu. Życzę Ci w 2026 roku, aby dostępność Ci nie przeszła, bo byłaby to wielka szkoda. Dzisiaj zaś trochę o obszarze, do którego wiedza informatyczna jest prawie zbędna.
Co to jest COGA?
Skrót COGA rozwija się do Cognitive and Learning Disabilities Accessibility. W języku polskim nie mamy dobrych odpowiedników, więc wyjaśnię to przez omówienie. Jest to obszar dostępności odpowiadający na potrzeby z problemami poznawczymi i w uczeniu się. Dotyczy to rozumienia, koncentracji, pojęć abstrakcyjnych. Możesz w głowie dołożyć jeszcze takie słowa kluczowe jak ADHD, autyzm, niepełnosprawność intelektualna, choroby otępienne, dysleksja i pewnie kilka innych. No i oczywiście dotyczy to także Ciebie. Jesteśmy przeciążeni poznawczo i coraz trudniej nam ogarniać skomplikowane interfejsy, procedury, komunikaty.
8 kluczowych celów
COGA wskazuje na 8 elementów składowych dobrego interfejsu:
Pomoc użytkownikom w zrozumieniu, czym są elementy i jak ich używać - wykorzystanie znanych wzorców, ikon i terminów, aby zmniejszyć obciążenie poznawcze.
Pomoc w znalezieniu potrzebnych informacji - zapewnienie jasnej nawigacji, struktury i wyszukiwania.
Używanie zrozumiałych treści - proste słowa, krótkie zdania i przejrzyste media.
Zapobieganie błędom i ułatwianie ich naprawiania - dobre projektowanie minimalizuje możliwość pomyłek.
Pomoc w utrzymaniu koncentracji - unikanie rozpraszania użytkownika podczas wykonywania zadań.
Projektowanie procesów niepolegających na pamięci - eliminacja barier pamięciowych, takich jak długie hasła czy złożone menu głosowe.
Zapewnienie pomocy i wsparcia - łatwy dostęp do pomocy ludzkiej i alternatywnych sposobów prezentacji treści.
Wspieranie adaptacji i personalizacji - umożliwienie dostosowania interfejsu i współpraca z technologiami wspomagającymi.
Jeżeli masz poczucie, że skądś już to znasz, to masz rację. Tu jest i dostępność, i UX, I nawet usability, a i prosty język oraz UX writing się znajdzie. To po co właściwie takie coś odgrzewane?
Wzorce projektowe
Każdemu z tych celów przyporządkowano konkretne wzorce projektowe i historie użytkowników. Na przykład:
Jasny cel - wyraźne określenie przeznaczenia strony, ułatwienie znalezienia najważniejszych zadań i funkcji.
Przejrzysta obsługa - stosowanie znajomej hierarchii i spójnego projektu wizualnego.
Zrozumiałe symbole - używanie ikon, które faktycznie pomagają użytkownikowi.
Łatwe wyszukiwanie - zapewnienie prostych mechanizmów wyszukiwania i jasnej struktury informacji.
Zwróć proszę uwagę, że podobieństwo do wytycznych i kryteriów WCAG jest tylko powierzchowne. W COGA idziemy dalej. Nie tylko dbamy o konsekwentną identyfikację, ale mamy stosować ikony wspierające zrozumienie. Nie tylko mamy zapewnić kilka dróg dotarcia do treści, ale ma to być też łatwe.
COGA mówi nam - nie wystarczy, że coś da się zrobić. Musi to być jednocześnie intuicyjne, zrozumiałe, znajome, łatwe. W WCAG prosty język jest na poziomie AAA. W COGA jest na samym wierzchu.
Scenariusze użytkowników jako kontekst
COGA dostarcza nam także person, a te - ludzkiego kontekstu. Mamy tu między innymi:
Yuki tracąca koncentrację podczas wykonywania zadań.
Gopal mający trudności z rozpoznawaniem ikon.
Maria szukająca kluczowych informacji na stronach internetowych.
Kwame zmagający się z przeciążeniem poznawczym.
Ja odnajduję się w każdej z tych person… Tfu! Empatyzuję z tymi ludźmi, bo mam podobnie. Też się rozpraszam, jestem przeciążony poznawczo i marnuję czas na szukanie istotnych informacji w nieprzyjaznym interfejsie. A ty się rozpoznajesz?
Te scenariusze nadają ludzki wymiar technicznym wytycznym i pokazują, jak abstrakcyjne zasady przekładają się na codzienne doświadczenia osób z ograniczeniami poznawczymi.
Praktyczne zastosowanie
Mapowanie potrzeb użytkowników do konkretnych wzorców projektowych i scenariuszy tworzy kompleksowe narzędzie dla projektantów i programistów. Zamiast abstrakcyjnych zasad, otrzymują oni praktyczne wskazówki, jak tworzyć bardziej dostępne produkty cyfrowe.
I znowu wrócę do tego, że te cele nie mają charakteru technicznego. Nie musisz znać HTML, WAI-ARIA, CSS, JavaScript, żeby przyjrzeć się krytycznie stronie internetowej lub aplikacji mobilnej. Zastanów się, czy designerska ikonka naprawdę mówi użytkownikowi “Drukuj”?
Wieści o dostępności
Dzisiaj mam niewiele, bo co miało się w dostępności wydarzyć, to wydarzyło się na jesieni. Wspomnę tylko, że już w maju będzie kolejna edycja AutomaticA11y. Jeżeli chcesz opowiedzieć o czymś, odezwij się do mnie. Może się dogadamy. Jeżeli się uda, to panel będzie o wykorzystaniu AI w multimediach. No ale to wczesny etap, więc nic nie powiem na pewno.
Na 4 marca zapowiadam już coś w rodzaju konferencji online. Chcemy pokazać narzędzia z platformy deklaracja-dostepnosci.info - zarówno nowe, jak i przypomnieć te stare, wciąż udoskonalane. Już pracujemy nad programem. Głównym gospodarzem będzie Piotr Osipa.
Wrzucam też po raz kolejny link referencyjny do kursu Wojtka Kutyły o semantycznym HTML. To jest temat na drugiej skrajności niż COGA, bo jest mocno techniczny. Mogą się zatem nieźle uzupełniać.
Uniwersytet Łódzki ponownie robi nabór na studia podyplomowe Zarządzanie dostępnością w praktyce. Zajrzyj na stronę tych studiów, a znajdziesz tam naprawdę dobrych wykładowców. W tym też mnie:) To podyplomówka dla osób koordynujących dostępność, ale inne osoby też na pewno znajdą coś ciekawego. Ja mam robić cyfrową dostępność.
I to by było na tyle. Nasypało tego śniegu do obrzydliwości. Ja wiem, że to wygląda ładnie, ale ja nie znoszę. Teraz szczególnie doceniam pracę z domu. Wciąż nie mogę wyjść z podziwu, dlaczego Polacy tak doceniają przyszłego laureata pokojowej nagrody Nobla. W pierwszym roku prezydentury USA zbombardowały Iran, Syrię, Nigerię oraz napadły na Wenezuelę. Do tego - prawem kaduka - bombardują łodzie i statki pływające po wodach Karaibów. Nie czuję sympatii do islamskich terrorystów i handlarzy narkotyków, a jednak takie walenie bombami na oślep to jakoś nie wygląda mi pokojowo. “Zabić wszystkich. Bóg rozpozna swoich.” No ale co ja tu znowu z polityką… Przecież moja chata z kraja. Trzymaj się ciepło w te zimne dni.

